„Slow Parenting”: jak zwolnić i zbudować autentyczną więź z dzieckiem dzięki prostym zabawkom

Jowita Kwolek

Budzik, śniadanie w biegu, przedszkole, zajęcia dodatkowe, szybki obiad i zasypianie przy bajce. Tak wygląda dzień wielu rodzin. W natłoku obowiązków coraz trudniej znaleźć chwilę, by po prostu pobyć z dzieckiem – bez telefonu, planu i presji czasu. Czy można żyć inaczej? Czy filozofia slow parenting pomoże odzyskać spokój i zbudować prawdziwą, pełną uważności więź z maluchem? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w naszym artykule.

Na czym polega slow parenting?

Slow parenting to podejście do rodzicielstwa, które stawia na autentyczność, bliskość i prostotę. Powstało jako odpowiedź na przeładowany harmonogram najmłodszych – wypełniony zajęciami, obowiązkami i ekranami. Podobnie jak ruch slow food zachęca do celebrowania posiłków, tak slow parenting zachęca do celebrowania wspólnego czasu z dzieckiem.

W praktyce oznacza to więcej swobody i luzu w codziennym rytmie dnia. Jest w nim miejsce na nudę, spontaniczne spacery, obserwowanie natury i powolne odkrywanie świata. W duchu slow parenting przedszkolak nie musi znać trzech języków, grać na instrumencie czy zaskakiwać dorosłych idealnymi manierami. Jego dzieciństwo powinno być beztroskie, a rolą rodzica jest uważne towarzyszenie mu w rozwoju, bez presji, by zawsze był o krok przed rówieśnikami.

Dlaczego warto zwolnić tempo?

Zbyt duża liczba bodźców, ekranów i zajęć pozalekcyjnych sprawia, że dzieci coraz częściej żyją w napięciu. Z raportu UNICEF Innocenti (2022) wynika, że dzieci w krajach wysoko rozwiniętych mają dziś średnio o 40% mniej wolnego czasu na zabawę niż ich rówieśnicy sprzed trzech dekad. Jednocześnie rośnie u nich poziom stresu i trudności emocjonalnych. Eksperci podkreślają, że swobodna zabawa i kontakt z rodzicem są niezbędne, by dziecko czuło się bezpiecznie i rozwijało w swoim rytmie.

Przeczytaj  Czy wstawianie dziecka w kanał rodny ma objawy zbliżającego porodu?

Spokojniejszy tryb życia przynosi korzyści obu stronom. Dziecko zyskuje przestrzeń do samodzielnych odkryć, a rodzic – okazję do prawdziwego kontaktu. Nie chodzi o to, ile czasu spędzamy razem, lecz w jaki sposób to robimy: wspólne rysowanie, rozmowa, przytulenie czy spacer potrafią budować więź, której nie zastąpi żadna zabawka ani kolejne zajęcia dodatkowe.

Jak wprowadzić slow parenting w życie?

Jeśli chcesz zbliżyć się do dziecka i wprowadzić do waszego życia filozofię slow parenting, zacznij od prostych kroków. Warto też sięgnąć po te zasady, gdy czujesz, że w codziennym pośpiechu wasza relacja potrzebuje więcej uwagi i czułości.

  1. Zrezygnuj z nadmiaru zajęć dodatkowych – wybierz te, które naprawdę sprawiają dziecku radość.
  2. Spędzaj więcej czasu na świeżym powietrzu – obserwowanie chmur, zbieranie liści czy spacer po lesie to doskonała lekcja uważności.
  3. Ogranicz ekrany – zastąp telewizję wspólną zabawą lub rozmową.
  4. Bądź obecny, gdy bawisz się z dzieckiem – odłóż telefon. Dla niego to sygnał, że naprawdę jesteś i świetna lekcja tego, jak z umiarem korzystać z nowych technologii.
  5. Stawiaj na jakość zamiast ilości – jedna, dobrze wybrana zabawka potrafi zająć dziecko na dłużej niż pół pokoju gadżetów.

W realizacji powyższych założeń pomocny może okazać się mini plan tygodnia, w którym opiszesz pomysły na spędzanie czasu z dzieckiem i tak np. we wtorek zaplanuj wieczór bez ekranów, kiedy to zamiast bajki, wspólnie zajmiecie się wymyślaniem historii z ulubioną maskotką.

Czas tylko dla siebie: po co dziecku chwile samodzielnej zabawy?

W slow parentingu nie chodzi o to, abyś jako rodzic przez cały dzień bawił się z dzieckiem. Ono również musi mieć przestrzeń dla siebie, tak aby samodzielnie kreować zabawę – to wtedy rozwija się wyobraźnia, a dziecko uczy się rozwiązywać problemy i poznaje własne emocje. W takich chwilach ogromną rolę odgrywają zabawki, szczególnie takie, które zamiast przebodźcowywać, dają przestrzeń do tworzenia własnych historii.

Przeczytaj  Jak zrozumieć język niemowląt?

Właśnie takie założenia od lat realizuje polski producent pluszaków – Misie Agaty. Ich maskotki szyte ręcznie i szmaciane lalki powstają z naturalnych materiałów, w niewielkiej pracowni w Bielsku-Białej. Każda z nich ma swój charakter i duszę, przez co chętnie wybierana jest przez dzieci, pełniąc rolę najlepszego przyjaciela, powiernika sekretów czy przytulanki, która reguluje emocje.

Filozofia slow parenting to powrót do uważności, bliskości i prostoty w świecie, który nieustannie przyspiesza. To sposób wychowania, który pozwala dziecku dorastać w rytmie odpowiadającym jego potrzebom, a rodzicowi – naprawdę być obecnym w tym, co najważniejsze. Nie wymaga specjalnych metod ani drogich zabawek, lecz świadomej decyzji, by zwolnić i zobaczyć dziecko takim, jakie jest.

Artykuł sponsorowany

Udostępnij ten artykuł
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *